Moje życie składa się z tysiąca drobiazgów, do których jestem przywiązana.

poniedziałek, 16 września 2013

stressed depressed but


piątek, 30 sierpnia 2013

Typowe, znak czasu, przynależność do pokolenia. Wolę umrzeć niż zdawać sesję. Wolę umrzeć niż mieć kiedyś pracę, której nie chcę. Nie chce mi się mieć dziecka. Budzi mnie ból głowy. Rzygać mi się chce, rzuciłam palenie, ale palę znowu. Drażnię znerwicowany żołądek przeklętym papierosem. Musiałam znaleźć słowo "przeklęty", bo miałam na końcu języka tylko "pierdolony" i "jebany". Jedyne ciepło jakie tu mam to kot, który się do mnie przytula tylko po to, żebym rano mu dała jedzenie. Przytyłam z 10 kilo. Naprawdę chyba zwymiotuję. Nie mam hajsu. Trzeba pozmywać. Naprawdę nie chce mi się tego wszystkiego. Przeciętna, nieleczona depresja poddawana bagatelizacji, w którą zwyczajnie nikt poza mną nie wierzy. Litości. Pytam o istotę. Pytanie generacji nie brzmi "dlaczego", a "po co". Nie jestem inna.


czwartek, 14 marca 2013


bezdyskusyjne najlepszości

piątek, 11 stycznia 2013

Ok. Otrę łzę, przeboleję przelane piegi i trafię na coś innego. Boże, daj. Dajże.

środa, 2 stycznia 2013

postanowienie noworoczne nr 7: palę jak smok aż umrę
magia