Moje życie składa się z tysiąca drobiazgów, do których jestem przywiązana.
wtorek, 11 października 2011
Wtulam się w jesień. Wrastam w rozgrzane do czerwoności kurtyny liści i razem z nimi rozpraszam się wiatrem, zlewam się ze zmokłymi chodnikami, snuję się strumieniami mgły nad szeleszczącą ziemią.
Popołudniami badam uważnie unerwienie najwątlejszych liści, a zapamiętane ścieżki zmarzniętymi wargami powtarzam na Twojej skórze. Nasłuchuję szeptania zapomnianego listowia i szeptem tak samo tęsknym, zaciekle wyrażającym wszystko, co niewyrażalne - mówię, że jak inaczej, że tak, że Ciebie kocham...
Popołudniami badam uważnie unerwienie najwątlejszych liści, a zapamiętane ścieżki zmarzniętymi wargami powtarzam na Twojej skórze. Nasłuchuję szeptania zapomnianego listowia i szeptem tak samo tęsknym, zaciekle wyrażającym wszystko, co niewyrażalne - mówię, że jak inaczej, że tak, że Ciebie kocham...
sobota, 24 września 2011
Wygnieciona torebka herbaty ułożona na dnie kubka nie mniej wygodnie niż ja w głębi fotela. W pokoiku nie ma o co się potknąć, nie ma o co się czepić. Cisza tuła się po zakurzonych kątach, jesień wdziera się balkonem, kusi obraz wijącego się w chłodną ciemność dymu. Chciałoby się doczekać gniewnego świtu - nieba jak zapomniana kartka kremowego papieru, zapełniona szarzejącymi, niezapisanymi żalami. Gdzieś wtedy na pewno jest mgła, koc służy ramieniem.
Będę teraz czytać.
Będę teraz czytać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









